Kask Nolan N103

Krótka ocena ww. kasku po przejechaniu półtorej sezonu (kilka tysięcy kilometrów).

www.nolan.com.pl

Nolan N103

Cena: 1000 – 1300 zł

Opis producenta:

SKORUPA

Opływowy i nowoczesny design
Aerodynamiczna skorupa wykonana z poliwęglanu, wzmocniona żywicą epoksydową
Testowana w ekstremalnej temperaturze 100 stopni.
Uszczelki umieszczone pomiędzy szczęką, a skorupą, zmniejszające szum
Farby na bazie wody z dodatkiem Hi-Brite, zapewniającym długi okres jasności kolorów
Trwała powłoka ochronna
Dodatkowa warstwa koloru (oprócz wesji Special)
Bezpieczny system otwierania szczęki DUAL-ACTION
Przygotwana pod system komunikacji N-COM
Automatyczna blokada szczęki (P/J)

SZYBKA

Odporna na zarysowania i parowanie
Ochrona przed promieniowaniem UV do 400 nm
Mechanizm szybkiego montażu/demontażu szybki
Multipozycyjna
Po otwarciu szczęki szybka automatycznie wraca do pozycji zamknietej
Wewnętrzna szybka przeciwsłoneczna (VPS)
Pinlock – wewnętrzna szybka zapobiegająca parowaniu szyby kasku (opcjonalnie)

WYŚCIÓŁKA

Antyalergiczna wyściółka Clima Comfort
Dodatkowa ochrona karku
W pełni wyjmowana wewnętrzna wyściółka z możliwością wyprania
Wyjmowane policzki (dostępne w kilku rozmiarach)
Reduktory hałasu
Podbródek

WENTYLACJA

Niezależny system wlotów powietrza (1 przedni i 1 górny wlot, tylny wylot)

SYSTEM ZAPIĘCIA

Zapięcie Microlock® (szybka i precyzyjna regulacja).

W KOMPLECIE:

Szybka przezroczysta (zamontowana w produkcie)
Podbródek (zamontowany w produkcie)
Ograniczniki hałasu
Pinlock (zamontowany w produkcie – oprócz wersji Special)
Pokrowiec na kask

CERTYFIKAT ECE 22-05

Waga: ok. 1745g dla r. M

PLUSY:
+ to co napisał o nim producent, nie mija się z prawdą
+ świetna blenda
+ pinlock działa
+ łatwy demontaż (szybka, pinlock, blenda…)
+ nie mokłem w nim

MINUSY:
- przy ~90 km/h po dłuższej jeździe hałas jest odczuwalny (nie jeździłem z reduktorami hałasu, z nimi pewnie jest lepiej :-) )
- po półtorej sezonu blenda minimalnie zaczęła mi opadać i jej podnoszenie się lekko przycinało – przeczyszczenie/przedmuchanie poprawiło sytuację
- jego ciężar i waga dyskwalifikuje go jako kask do turystyki (dłuższe wyprawy i duże prędkości)
- trzeba uważać na naciąg pinlocka – jak się poluzuje zacznie ryzować szybkę :/

Ogólnie jeździło mi się w nim dobrze. Mogę polecić motocyklistom, którzy są zmuszeni nosić okulary (szczeka rules).

BTW, są minimum dwa modele tego kasku, różnią się tym, że w nowszym (biała naszywka wewnątrz kasku?) blenda lepiej trzyma się swojego miejsca – nie opada przy silnym potrząchnięciu kaskiem tak jak w starszym modelu (żółta naszywka wewnątrz kasku?).

Opublikowano Motoryzacja | Skomentuj

Mister Choc czyli lepszy Snickers

snickersZdarza mi się robić zakupy w Lidlu, zdarza mi się też jadać słodycze i tak jakoś wyszło, że zrobiłem sobie porównanie Snickersa [S] z jego podróbką odpowiednikiem od Mister Choc [MC]. Wynik jest interesujący:

Cena (za sztukę)
Mister Chock kosztuje 1,00 zł, Snickers 1,25 zł
1:0 dla MC

Masa
Snickers to 51g, MC to 60g
2:0 dla MC

Smak
Szamając po gryzie raz pierwszego, raz drugiego doszedłem do wniosku, że MC jest odrobinkę lepszy :-)
3:0 dla MC

Jakość
Zapytałem kolegę, który jest na ost. roku studiów z żywienia i dietetyki – stwierdził, że nieco lepiej wypada MC
4:0 dla MC

mister chocPodsumowując
Jak widać Mister Choc jest trochę lepszy i trochę tańszy. Suma summarum Snickers to tylko marketing i znana nazwa, jego podróbka zamiennik jest zdecydowanie lepszy. Polecam spróbować.

Opublikowano Inne | 2 komentarzy

Równouprawnienie dla wszystkich…

Jest taki Pan w polskiej polityce, którego brat zginął w katastrofie lotniczej jakiś czas temu, i którego po prostu nie trawię. Otóż niemal zawsze, kiedy słyszę tego Pana w TV lub czytam cytaty jego wypowiedzi w gazetach, cisną mi się na usta niecenzuralne słowa lub najzwyczajniej w świecie uważam, że ten Pan po prostu pieprzy od rzeczy. Ale tak się jakoś dziwnie złożyło, że nasz rząd przyjął ustawę parytetową a wcześniej wymieniony Pan był tej ustawie przeciwny. Dziwne.

Nawiązując do ww. ustawy, dlaczego uważam, że jest zła? Ponieważ moim skromnym zdaniem posłem lub radnym powinna być osoba mająca ku temu predyspozycje (tak, wiem…), jakie znaczenie ma tu płeć?! Może za rok zrobimy parytety dla czarnoskórych? A co z żydami? Gejami? Mniejszościami narodowymi? A blondynki? Przecież nie może być tak, że 35% kobiet na listach wyborczych to brunetki! Blondynki też muszą zaistnieć w polskiej polityce! Brednie, brednie, brednie… Dzień Świra.

Kobiety, które zechcą w polityce zaistnieją – dzięki swojej charyzmie i kompetencji (a przynajmniej dzięki tych cechom powinny) taka jest naturalna kolej rzeczy i tak to powinno przebiegać – nadajesz się, jesteś dobra, masz siłę przebicia – przebijesz się. Tymczasem feministki miast zająć się tym czym powinny (np: walką o wyrównanie wynagrodzeń między mężczyznami a kobietami posiadającymi tę samą odpowiedzialność i kompetencje) zajmują się „walką o równouprawnienie” gubiąc gdzieś po drodze sens i logikę swoich działań.

Opublikowano Poglądy | 2 komentarzy

Jak walczyć z dopalaczami?

No właśnie? Jakby tu walczyć z dopalaczami, przez które zatruło się lub zmarło tylu młodych ludzi? A może by tak pomyśleć i zadać sobie nieco inne pytanie: czy w ogóle trzeba z nimi walczyć? Hm… no właśnie, po co walczyć dopalaczami? Ostatnio media rozpętały taką wrzawę, że nawet na najdalszym zadupiu wiedzą, co to są dopalacze i jakie mogą mieć skutki uboczne. A skoro społeczeństwo wie czym grozi zażywanie dopalaczy, to nie bardzo rozumiem…

Dziś w TV po raz kolejny widziałem, jak oburzona pani dziennikarz rzuca cytatem z jakiegoś kolorowego pisma w właściciela sieci dopalaczy „Dopalacze zabiły mi syna!„. Sorry, ale IMHO ww. syna zabiła jego własna głupota – nie widział czym to grozi? Czytać nie potrafił?

Odnoszę wrażenie, że cała ta afera jak zwykle powstała po to, by ludzie mieli o czym gadać, mieli wspólny temat i cel w walce ze złem tego świata.

Już wiem! A może by tak pójść o krok dalej? W końcu co drugi wypadek samochodowy to „wina alkoholu” (bo przecież jak wszyscy wiemy, alkohol sam siłą wlewa się do gardła naszym kierowcom – „Z wódką nie wygrasz, ty ją w mordę, ona cie na ziemie„), zakażmy więc i pozamykajmy wszystkie sklepy z alkoholem! W końcu alkohol zabił tylu obywateli! Precz z alkoholem!

Ręce opadają i bark mi słów… do jasnej cholery, to nie alkohol czy dopalacze są winne, tylko ludzie, którzy są na tyle głupi by nie wiedzieć, kiedy trzeba powiedzieć nie. Jeśli siłą pozamykają sklepy z dopalaczami / na siłę je zdelegalizują, zarobi na tym tylko szara strefa, nie będzie miejsc pracy (w tych sklepach w końcu ktoś pracować musi) i podatków (legalny biznes), będzie cicha dilerka pod szkołami… i jeszcze więcej zatruć i zgonów bo nad składem tych środków będzie jeszcze mniejsza kontrola…

Suma summarum, jak ja to widzę? Legalizacja, sprzedaż od 18 lat i wyraźne oznaczenia o szkodliwości i możliwych skutkach ubocznych.
Koniec.

Opublikowano Poglądy | 8 komentarzy

Problematyczne aktualizacje Kubuntu

Niedawno wyszło KDE 4.4, postanowiłem więc zrobić update mojego Kubuntu 9.10,

  1. dodałem więc do listy repozytoriów ppa:kubuntu-ppa/backports
  2. wklepałem w konsoli sudo apt-get update by zaktualizować listę pakietów
  3. następnie sudo apt-get upgrade by zaktualizować to co miałem zainstalowane do tej pory
  4. dalej trzeba było klepnąć sudo apt-get dist-upgrade by zaktualizować dystrybucję (zassać KDE 4.4)

Niestety akcja skończyła się kraszem, i ratować się musiałem: sudo dpkg --congifure -a by dokończyć konfigurowanie pakietów, którym nie udało się skonfigurować od razu :P

Dalej… z nieznanych mi powodów musiałem jeszcze kilkukrotnie powtarzać krok 3 wyżej wypisanej listy aby w końcu wszystko się dociągnęło i skonfigurowało… Wszystko było by super, gdyby nie to, że KMail (b.dobry klient poczty) zaraz po uruchomieniu rzucał komunikatem „że coś tam mu nie pasuje z serwerem Akonadi” :P
Rozwiązanie problemu okazało się trywialne, należało tylko klepnąć rm -rf ~/.local/share/akonadi/ (na szczęście nic tam jeszcze nie miałem) dzięki czemu prawie wszystko w końcu zaczęło działać :)

Opublikowano Informatyka | Skomentuj

Jak policzyć ile wierszy/linii ma plik (php)?

Rzecz okazuje się trywialna :-)

echo count(file('./pliczek.txt'));

Jednak powyższe może się nie sprawdzić przy naprawdę dużych plikach – skrypt zeżre nam za dużo pamięci, ponieważ funkcja file robi tablicę z całego pliku.
Na bardzo duże pliki lepszym pomysłem będzie napisać skrypt w konsoli, który zwróci nam ilość wierszy danego pliku.

Przy okazji mała funkcja, która zwraca losowo wybrany wiersz z pliku:
function quotation($file = './quotations.txt') {
if (file_exists($file) && is_readable($file)) {
$quotes = file($file);
}
return ($quotes?$quotes[rand(0, count($quotes)-1)]:'Nie udało się odczytać pliku.');
}

Opublikowano Informatyka, PHP | Skomentuj

Gdzie trenować Aikido? (Warszawa)

W listopadzie 2009 zadaliśmy sobie z kolegą to pytanie. Szybkie googlanie zaowocowało listą dojo Aikido, do których mieliśmy niezły dojazd, i których witryny internetowe nie świadczyły na niekorzyść szkół, które reprezentowały.
Tak też się fajnie składa, że chyba każda szkoła oferuje pierwszy trening za darmo, skorzystaliśmy więc z tej możliwości i poćwiczyliśmy sobie w trzech dojo aby się rozeznać „co i jak”.

Krótkie podsumowanie:
Na co zwracać uwagę przy wyborze szkoły?

  • dojazd :-)
  • sensei – dobry nauczyciel to podstawa, musi być przede wszystkim cierpliwy, dobrze tłumaczyć techniki i interesować się tym co robią jego uczniowie
  • skład grupy, z którą będzie się ćwiczyć – b.dobrze jest, jeśli dorośli i dzieci/młodzież trenują osobno
  • uczniowie – jeśli ludzie, z którymi masz trenować ci „nie pasują” – daruj sobie
  • warunki… hmm… sanitarne? – gdzie i na czym odbywają się treningi (czy np: mata się nie rozłazi :P ), czy jest się gdzie wygodnie przebrać, umyć ręce, odpocząć, zaczekać, skorzystać z toalety
  • terminy treningów
  • cena – ta jest wszędzie taka sama tj. 100-130 PLN miesięcznie za 2-3 treningi tygodniowo
  • warto rzucić okiem na umowę – w części szkół umowę podpisuje się na minimum 2-3 miesiące

Dobrym wyborem jest Centrum Aikido Aikikai w Warszawie pod kierunkiem Romana Hoffmanna 5 dan. Zdarzyło mi się spotkać sensei Hoffmanna (na co dzień treningi grupy początkującej prowadzi sempai Jacek Rogala – bardzo dobry nauczyciel) i robił na mnie pozytywne wrażenie (polecił mi zrobić kilka kółek wokół sali z dwoma 15kg baniakami na wodę ;-) ).
Warto też wspomnieć, że 5 dan to zdaje się obecnie najwyższy stopień w Polsce, a Centrum Aikido Aikikai to jedna z większych szkół w naszym kraju.

Opublikowano Inne | Skomentuj

Ile wydasz zanim pojedziesz?

Zrobiłem małe podsumowanie wydatków/kosztów jakie poniosłem podczas realizacji hmm… marzenia? o posiadaniu własnego motocykla :)
Poniesione koszty są w większości orientacyjne, cześć rzeczy można znaleźć taniej, część może być droższa. Opisane poniżej czynności miały miejsce na wiosnę 2009.

Zatem konkrety, aby cieszyć się jazdą potrzeba trzech rzeczy:

  • Dokumentów:
    1. Kurs prawa jazdy kategorii A + badanie lekarskie 1000-1200 + 50 PLN.
    2. Jazdy doszkalające po 2 godziny na placu i mieście tuż przed egzaminem: 2x~40 + 2x~75 razem ~230 PLN.
    3. Opłata za egzamin teoretyczny i praktyczny kategorii A 22 + 140 = 162 PLN.
    4. Obowiązkowe ubezpieczenie OC z opcjonalnym NW ~82 PLN w maju 2011 OC z NW kosztowało mnie 154 PLN.
    5. Przegląd rejestracyjny motocykla ~64 PLN.
    6. Wymiana prawa jazdy na nowe 70,50 PLN.
    7. Opłata za dowód rejestracyjny, pozwolenie czasowe nalepki legalizacyjne i tablice rejestracyjne ~112,50 PLN.
  • Motocykla:
    1. Tu cena zależy od tego co chcesz kupić. Przykładowo za motocykl w dobrym stanie technicznym o pojemności 500-600 cm zapłacisz ~8,500 PLN (np: za Suzuki SV 650 N ’00).
    2. Podatek od umowy cywilno-prawnej (kupna-sprzedaży) wynosi 2% (np: 8,500 * 0,02 = 170 PLN).
    3. Powinieneś też wydać od 50 do 150 PLN na oględziny upatrzonego motocykla przez specjalistę w tej dziedzinie. Wydatek ten jest tym, który zdecydowanie się opłaca – ze specem u boku ryzyko, że dasz sobie wcisnąć tzw. minę jest minimalne.
    4. Pokrowiec na motocykl 40-170 PLN (ten wydatek jest zbędny jeśli zawsze będziesz dostęp do garażu ew. nie należysz do osób, które dbają o swojego sprzęta. Ja za Oxford’a AQUATEX rozmiar L dałem 64 PLN.
  • Ubrania:
    1. Dobra kurtka ~500 PLN (np: Modeka Space).
    2. Dobre spodnie ~500 PLN (w moim przypadku Modeka Ottawa).
    3. Bardzo dobry kask ~1200 PLN. Ja kupiłem Nolana N103 ’09 ponieważ zależało mi na kasku szczękowym. Jeśli wolisz kas integralny i blenda przeciwsłoneczna nie jest ci niezbędna polecam Nolana N62, można go dostać za <500 PLN.
    4. Niezłe buty ~400 PLN (np: Dutstars Speed – mogły by być wygodniejsze…).
    5. Dobre rękawice 230-300 PLN (np: Modeka Pro T.)
    6. Bardzo dobra kominiarka ~90 PLN.

Razem około 13,500 PLN, kwota dość znaczna, co prawda wydatki można nieco przyciąć kupując np: tańsze ciuchy, ale IMHO na ochronie własnej głowy i kości oszczędzać nie warto.

Opublikowano Motoryzacja | 1 komentarz

Styl okna rozmowy dla Tlen7 aka Tlen/Linux

Na potrzeby własne przygotowałem styl okna rozmowy dla Tlen7. Całkiem nieźle komponuje się Oxygenem, ponadto jest lżejszy niż oryginalny i łatwiej go modyfikować.

tlen_chat

Wersja 0.1 Kane Chat

Opublikowano CSS, Informatyka, Komunikator Tlen, Projekty | Skomentuj

Jetpack – web developer też napisze rozszerzenie do Firefoxa :-)

Fragmenty newsa: dobreprogramy.pl

Zespół Mozilla Labs udostępnił nowe API o nazwie kodowej Jetpack, które umożliwić ma tworzenie dodatków do przeglądarki Firefox z wykorzystaniem JavaScriptu, HTML‘a i CSS. [...] Jetpack dostępny jest w postaci rozszerzenia dla przeglądarki Firefox. [...] W tworzonych przy pomocy Jetpacka rozszerzeniach wykorzystywać można komponenty z biblioteki JavaScript – jQuery. [...] Debugowanie odbywa się przy użyciu Firebuga. Jetpack pobrać można na oficjalnej stronie internetowej projektu [...].

Jak dla mnie wypas! :D
Choć wypada od razu wspomnieć, że do zabawy Jetpackiem zalecany jest Firefox 3.5 (na dzień dzisiejszy RC1) oraz Firebug 1.4 (na dzień dzisiejszy Beta 2).

Opublikowano Inne | Skomentuj